wtorek, 16 maja 2017

Róża.

Wczoraj zawiozłam swoje prace i moich uczniów do Biura Wystaw Artystycznych  na wystawę zbiorową wszystkich tych , którzy pragną zaprezentować swoje malarstwo, jest ich naprawdę sporo.W czasach gdzie natłok wszystkiego każdy z nas chce budować swój świat, który składa się z kolorów, maźnięć i osobistych przemyśleń używając do tego różnych technik malarskich, rysunkowych, graficznych, fotograficznych i mieszanych.W związku z tym wyjazdem pojawiły mi się mieszane uczucia i pytania m.in. Co jest sztuką, a co nią nie jest?
Pamiętam czas kiedy byłam w tak zwanym Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych i żebym mogła kupić farbę ( nie komplet, bo na niego nie było mnie stać) ale jedną farbę musiałam stanąć w sklepie tzw. zaopatrzenia plastyków i poprosić tzw. zawodowego plastyka czyli po Akademii Sztuk Pięknych aby na swoją książeczkę kupił mi tą farbę oczywiście należało zapłacić i powiem wam nigdy o to nie poprosiłam z jakiegoś chyba braku odwagi, dlatego głównie poszłam w rysunek a nie malarstwo.Teraz wiedziałabym co robić malowałabym kawą , ale wtedy nie odkryłam tej techniki. Dlatego może wybrałam na tą wystawę obraz przedstawiający "Czerwoną różę" malowany m.in kawą. Historia tego obrazu jest taka mianowicie, że zamówił różę pewien Pan dla swojej Pani, przyszedł po odbiór z synkiem , można powiedzieć Małym Księciem.
Mały Książę zatrzymał się przed obrazem i wypowiedział coś w stylu wielkiego:
"-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO................uch..."
Mogło to oznaczać wyłącznie zdumienie. Książę był naprawdę mały może miał ze 4 latka, w porównaniu z różą która ma około 173cm wzrostu, prawie tyle co ja, mogła go trochę przytłoczyć.
Jego tata dla odmiany nie powiedział nic, ale wydawało mi się, że ukrywał zdziwienie z wielką siłą.
Zareagowałam w sposób następujący, oświadczyłam, że namaluję inny obraz bo widzę, że reakcja nie jest najlepsza i tak tez się stało. Namalowałam różę realistyczna i wszyscy byli zadowoleni.
Ta wisiała w pracowni i dzięki temu mogłam śledzić różne reakcje różnych ludzi na ten sam obraz.
Przyszła córka i powiedziała:
"-Mamo nie sprzedaj tego obrazu jest piękny, taki mroczny, chciałabym abyś mi go dała..."
Przyszła Pani chodząca na zajęcia z malarstwa i powiedziała:
"-A co to mózg?'
Przyszło dziecko i powiedziało:
"- A co to duża malina?"
Przyszedł czas wystawy przyszła zainteresowana osoba i zapytała ile kosztuje
"- OOOOO aż tyle? Ja mam tylko 200 zł ...
Przyszedł znajomy nauczyciel malarstwa z Liceum Plastycznego i powiedział:
"- OOOOOOOOOOOOOOOO , czy to róża malarza Z?, FANTASTYCZNA! jak wyrwane serce ludzkie, tyle mówi, ocieka krwią , a jednocześnie tak dużo mówi o miłości, kolczasta, taka prawdziwa, a nie jak lukrowana , oddaje kwintesencje tego kwiatu ..."
Miło było słyszeć, zdziwienie też było,
że ja jestem autorką tej pracy, zazwyczaj jestem estetką, nie podkreślam mrocznej strony życia, wręcz za wszelką cenę chcę jej uniknąć, a tu proszę coś takiego:





Tak też moja róża z kolcami pobędzie na wystawie i poobserwuję reakcje innych na tak popularny kwiat, który może oznaczać miłość, ale nie koniecznie tą łatwą .
Zaś prace moich uczennic pokażę w kolejnych postach.Zawsze można się pokłócić co jest sztuką , a co nią nie jest, czy młodzi, dojrzali, starzy, czy amatorzy czy profesjonaliści mają rację? Te pytania istnieję od momentu kiedy pierwotny człowiek chwycił za patyk i wyrysował coś w swojej grocie.
Powiem tak według mnie sztuką jest wszystko jeśli wyraża emocje ale warsztat i profesjonalizm posiadają nieliczni, chciałabym się  kiedyś do nich zaliczać :).

4 komentarze:

  1. Super napisane. Czasami wydaję mi się że niektórzy rozróżniają co jest sztuką a co nie biorąc pod uwagę kto jest autorem dzieła. I zdaję sobie sprawę że tak nie powinno być.Tłumaczenie dzieciom tego tematu zawsze było trudne bo czarna kropka na białym tle to dzieło? Czy tylko znani twórcy mogą tworzyć dzieła ? Nie !.Twoja róża jest niesamowita . Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję Alicjo, jesteś moją wierną i prawdopodobnie jedyną czytelniczką, dla ciebie od czasu do czasu coś napiszę, a kto wie może i namaluję :), serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  2. Jest mi bardzo miło aż się wzruszyłam.Bałam się że znikniesz z tego blogowego świata a szkoda by było.Tyle masz pasji. Podziwiam ciągle Twoje obrazy, biżuterię, witraże, sukienki... Pozdrawiam:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle bardzo dziękuję, jednak ciągle chciałabym mieć jakąś nową pasję i sama nie wiem co by to mogło być, ogrodnictwo jest za trudne,gotowanie nie sprawia mi radości, może coś wymyślę :).

      Usuń