niedziela, 14 maja 2017

Kolory wracają.

Prawdopodobnie od jutra będzie ciepło , Zimna Zośka odchodzi i gorące kolory wracają :).









 

A ja zaczynam pomaleńku nadużywać żółcieni, czerwieni, delikatnych błękitów i kto wie, kto wie, może przywołam lato. Motywy kwiatowe, malowane dzbanki i piękne wiosenki zagościły na moich obrazach, wybuchły pod pędzlem, bo dość już tych szarości, zimna i ulewnej zapłakanej wiosny.Czas na arię barw, wrzask kolorów, kontrast między linią i fakturą, w ruch pędzle i szpachle! Płótna niech będą jak bułki pokrywane świeżym masłem! Tak ! A co tam cholesterol w takiej sytuacji ...

2 komentarze:

  1. Gdyby wiosna była jak Twoje obrazy to chcę takiej wiosny :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję Alicjo :), to duży komplement, czasem jak każdy mam wątpliwości czy wszystko to co namaluję pokazywać :).

      Usuń