czwartek, 20 lutego 2014

Karnawał 2014.



Tak, tak karnawał trwa, jak zwykle szyję, fotografuję, maluję, grafikuję i robię co mogę, by móc ... móc , by móc  By żądz moc móc zmóc. Zacytuję z netu ... Jeremi Przybora

http://www.youtube.com/watch?v=yQNVB1ghR9c&list=PLD17C2A02E401FE5F&index=3

Kabaret starszych panów „Jeżeli kochać”

Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera dzielnie cię druh.
Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
Więc ty drugiego sobie dobierz amatora,
I wespół w zespół, by żądz moc móc wzmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
Bo kiedy sam w zmysłów trwasz zawierusze,
To wszystek czas ci pochłonie i zdrowie,
Lecz gdy z wybranym kolegą to tuszę,
Że tylko w połowie.
Wniosek:
Jeżeli kochać…
Jeżeli kochać, to dlaczego nie z kolegą?
Dziewczynę wespół uwielbiać jest lżej.
Co niebezpieczne dla mężczyzny samotnego,
To z kolegą niebezpiecznym jest mniej.
Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera dzielnie cię druh.
I wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
A kiedy rzuci cię w szczęścia południe,
Kobieta z pięknym bezdusznym obliczem,
Dla samotnego to cios – aż zadudni,
Dla dwóch zaś, to prztyczek.
Wniosek:
Jeżeli kochać…
Jeżeli kochać, to nie indywidualnie,
Jak się zakochać, to tylko we dwóch.
Czy platonicznie pragnie się, czy sypialnie,
Niech w uczuciu wspiera dzielnie cię druh.
Bo pojedynczo się z dziewczyną nie upora
Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
Więc ty drugiego sobie dobierz amatora
I wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc

czwartek, 6 lutego 2014

Ciąg dalszy lata zimą ...

 
 
Obraz olejny , słusznego rozmiaru pt. " Dmuchawce, Ulka i chmurka" , zresztą sami możecie wymyśleć inny tytuł, obraz powstawał jak niektórzy mówią w pięknych okolicznościach przyrody i wierzcie mi nie muszę tworzyć jakiejś zmyślonej historii bo rzeczywiście okoliczności były cudne: słońce, rzeka, puchate dmuchawce, pszczoły, ważki, muszki, dziewanna, zapach lepszy od Channel 5 , szum biegnącej wody, szepty Uli o sztuce i facetach, chmury jak bita śmietana na pysznym cieście albo miękka puchata pierzynka , wszędzie błękit, dużo zieleni i kolor śmietany na pysznym z siadłym mleku , no znowu mega bajka!!!
I upał taki gorąc, nagle powietrze doszło do takiej temperatury, że nasze plecy chroniły tylko ramiączka od bielizny, po której zdjęciu pewnie wyglądałyśmy jak wielkanocne pisanki, pojawia się
czarno-granatowa chmura, powiem tylko tyle, nigdy nie widziałam lepszego filmu o przyrodzie. Tu słońce i wszystko prawie w kolorze tego słońca a tu nagle czarne kosmate chmurzysko, równie piękne, więc nogi za pas, farby, pędzle, blejtramy do siat i w nogi....
Ulka gubi klapka, z jednym pędzi co sił w nogach , ja jako bardziej strachliwa dostałam takiego przyspieszenia, że biegnę przed nią i co widzę? Obraz niczym z raju, do którego kto się wdarł? Wąż, żmija czy coś takiego w ostatnim momencie wrzeszczę Ulka żmija !!!!
A ona :
-Teraz mi dopiero mówisz?
A kiedy ?
Wszystko działo się tak szybko, podobnie jak i ten obraz powstawał.
Patrzcie i cieszcie oczy, chyba go nie sprzedam, bo bardzo go lubię :)
 
Chyba, że ............jak mawia mój przyjaciel, kwestia ceny :).
 
 
 
 
 
 
 
 
 

środa, 5 lutego 2014

Lato zimą.


        Kochani trochę lata zimą :), tytuł obrazu : "Żółte irysy nad stawem".
Jest to fragment obrazu olejnego w słusznym formacie :) jaki popełniłam szpachlą na plenerze malarskim w górach świętokrzyskich, kolejne fragmenty lub całości innych obrazów w kolejnych postach. Wróciłam właśnie z lodowiska i tak zmarzłam, że grzeję się przy moich letnich obrazach, Was również zachęcam, lans trwa :) :) :).
 
 

poniedziałek, 3 lutego 2014

Arles.


Ta sukienka nosi właśnie taki tytuł, a wszystko stąd , że będąc w miejscu gdzie rządzą kolory i w takim to, gdzie "wszystko co możesz sobie wyobrazić jest realne" jak powiedział Pablo Picasso czyli w Krakowie na ul. Kamiennej 43 w sklepie pod nazwą Patynowy.
 http://www.patynowy.pl/
Zauważyłam kolor, który pewna miła Pani wyjaśniając, że farby służą do malowania mebli jak i tapicerki czyli tkanin, powiedziała,   iż kolor który wybrałam tak określa.
Arles to miejsce, gdzie żył i tworzył Vincent van Gogh mój ulubiony malarz :).Nie wiedząc o tym jestem prawdopodobnie uzależniona od koloru słońca, odruchowo wybieram słoneczne gamy barw, cieszcie się nimi razem ze mną. Suknia może być ślubna może też być na karnawał albo jako rekwizyt do sesji fotograficznych, zakręcone artystycznie dziewczyny namawiam na zakładanie takich sukienek bez okazji :). Polecam moje sukienki i fotografie, autoreklama jest jedną z form reklamy :), a co tam!



Dziękuję Agnieszce, że udawała księżniczkę na ziarnku grochu, czyli bajek do których chętnie wracamy przez całe życie, korzystając od czasu do czasu i wcielając się w postać ze świata baśni.