poniedziałek, 12 maja 2014

Kwiatowo.

 
 
Kochani przedstawiam moje Kwiatowo, czyli obrazy olejne i pastele w całości bądź we fragmentach jakie miałam przyjemność zaprezentować na wystawie w Młynie.Tak się składa,że ostatnio przypomniałam sobie,że jestem też malarką, czyli kimś w rodzaju poety który opowiada swoją interpretację ogrodu. Kocham kwiaty a niestety nie zawsze mam czas wyhodować swoją grządkę z powodu ,że kocham też  psa mojej córki, który utrudnia mi moje przedsięwzięcia i projektowanie ogrodów. Dlatego wyżywam się pędzlem na płótnie, papierze bądź innym materiale.
Ostatnio posypały mi się propozycję wystaw, więc dlaczego nie skorzystać, moje obrazy trudno ze względu na format przechowywać w szufladzie więc postanowiłam nie trzymać ich za szafą tylko wystawiać , ściany mojego domu niestety nie pomieszczą takiej ilości ekspresji, może ktoś ma większe możliwości więc zapraszam, cena zależy od tego jakim jeździcie samochodem ... to rada mojej koleżanki z Warszawy .
 
Miłego buszowania w płatkach róż i wyciorania się jak nasz pies w zapachu irysów. Maki i chabry do herbaty na zimny maj polecam .
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

8 komentarzy:

  1. Jak to dobrze k,że sobie czasami przypominasz ,że Bóg stworzył Cię malarką. Lubię te kolorowe plamki chociaż pamiętam , gdy uważałam ,że malarz nie powinien uśmiercać natury pędzlami. Zmieniłam zdanie pod wpływem Twoim. Co powiesz na to ,że przerzuciłam się na stary rower ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. ups nie wiem co ja zrobiłam ale chyba coś z konta które nie należy do mnie , dobrze że nie bankowego, chciałam napisać ,że stary rower jest lepszy od nowego ale tylko w wypadku roweru i wina ...

      Usuń
  2. Naprawdę to "k" się wkradło niezamierzenie i nic nie znaczy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj k ma tyle znaczeń lecę bo burza

      Usuń
  3. Podziwiam jak zawsze Twoją artystyczną duszę. Gratuluję tego wysypu propozycji wystaw bo to mobilizuje do działania.Niestety moje irysy "malują się" od dwóch lat bo wiem że nikt ich nie będzie chciał oglądać to i presji nie ma na malowanie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je chętnie zobaczę i zrobię Ci wystawę, właśnie dostałaś propozycję , zapraszam

      Usuń
  4. Amazing blog and very interesting stuff you got here! I definitely learned a lot from reading through some of your earlier posts as well and decided to drop a comment on this one!

    OdpowiedzUsuń