poniedziałek, 14 października 2013

Złota rybka.

Składa się tak, że tej jesieni często jestem na ślubach i to niekoniecznie zawodowo :), staram się uprawiać kilka zawodów jednocześnie, a wszystko przez kryzys mogłabym powiedzieć, ale mówiąc prawdę to przez charakter jakim mnie los obdarzył :).
Los jak los na loterii , więc mój los kręci się wokół spraw artystycznych , plastycznych ale też fotograficznych , nauczycielskich i dziennikarskich, a ostatnio jestem również można powiedzieć pielęgniarką radzącą sobie również z igłą jak i pędzlem :).
Igłę można w bijać w celach leczniczych ale też w celach złośliwych. Wiem, że każdy chce pokazać się  z jak najlepszej strony ale właściwie dlaczego?
Opowiem wam krótką historyjkę, byłam na ślubie gdzie można zobaczyć kobiety wiadomo wszystkie piękne, ale ... są też te szczególnie piękne i właśnie miałam przyjemność siedzieć naprzeciwko takiej, piękność ta przypominała złotą rybkę spełniającą życzenia , miała długie błyszczące włosy, wszystko małe, jedyne co miała duże to usta, tak  przypominała jak nic welonkę. I co dalej ... no miałam wrażenie ,że patrzy się na miejsce obok mnie, domyślcie się kto siedział na tym miejscu obok mnie :).
Cóż jestem całkowita odwrotnością złotej rybki, mam wszystko duże z wyjątkiem ust i nie spełniam  życzeń, nawet  trzech i mam wrażenie, że kryzys dotyczy nie Polski nie Europy ale właśnie mnie :).
Mimo złota jakie kapie z drzew, mimo słońca jakie leje się na nie, mimo pięknych kobiet, które przerywają wesele jak reklama film, mimo tego bogactwa, tego piekielnego piękna, chyba mam dosyć i chętnie popatrzę na coś brzydkiego , może w związku z tym upiekę ciasto albo przypalę naleśniki? Zalewa nas epoka piękna i niestety ulegam jej ja i reszta świata, a co z tymi miejscami, gdzie wszystko jest jak na czarno białym filmie i tylko niektórzy zauważają jego piękno?
Chyba przedawkowałam wpatrywanie się !
Brzuch to mogę mieć płaski wtedy jak - cytat z fb - narysuję sobie go na plecach :).
Tymczasem!


4 komentarze:

  1. Czasami wydaje się mi że w tym dzisiejszym świecie który atakuje nas pięknem nie ma miejsca na coś przeciętnego, z góry przeciętność jest na przegranej pozycji.Tak więc trwa wyścig kto piękniejszy więc malujemy włosy, paznokcie, oczy , usta... odkrywamy co się da i zakrywamy co trzeba. I to wszystko po co? żeby stać się jak inni czyli po prostu przeciętnym?Chyba nie o to chodzi.Pozdrawia ta mniej przeciętna w pozytywnym znaczeniu :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, a ja coś zmaściłam, chodziło o to ,że brzuch to będę miała płaski jak pępek narysuję sobie na plecach tak to jakoś brzmiało :)

      Usuń
    2. Ale ja wcale nie robiłam aluzji do Ciebie . Zgadzam się z Tobą w 100% i podobnie jak Ty żeby mieć płaski brzuch pępek narysuję na plecach bo inaczej nie może być skoro zjadłam właśnie pół czekolady :-))).

      Usuń
    3. Wiem, wiem, chodziło mi tylko o to, że fajny żarcik na doskonały wygląd :).Wracając do tematu jest tak jak mówisz dążymy do wspólnego kanonu piękna i robimy się wszyscy podobni , za bardzo podobni ,staramy się mieszkać w podobnych wybielonych wnętrzach, mieć podobne szczupłe figury, pachnieć podobnymi luksusowymi perfumami itd., itd....i chwalimy się czym się da , dlatego ja czasem uczę się od moich uczniów :).Raz namawiałam jednego żeby zaprezentował jak pięknie rysuje i jeszcze gra na gitarze , a on na to: "Nie niech pani nikomu nie mówi, że gram" .Pytam dlaczego? "Bo ja gram tylko dla siebie". Zrozumiałam wszystko .... Czasem sama zapominam, że pewne rzeczy i sprawy powinnam robić tylko dla siebie i tyle :)

      Usuń