środa, 12 czerwca 2013

W kolorze bzów.

 





 

Czas pędzi tak szybko, dopiero kwitły bzy, piwonie, kasztany, lipy ... teraz akacje. Nie nadążam aby wszystko zarejestrować obiektywem i obiektywnie :).Zawsze po swojemu jak większość z nas :).
Grzechem byłoby nie podzielić się urodą i zapachem bzów, które mogłam podziwiać, chodząc alejką w kolorze lila róż, podpatrując malarzy czyli poniekąd siebie , przebywając w dworku  , którego elewacja zapożyczyła kolory od tych pięknych majowych kwietnych krzewów.
Mogłabym godzinami patrzeć na te kwiaty i upijać się zapachem , gdyby alkohol pachniał podobnie byłabym uzależniona :), dziękować, że pachną tak wyłącznie bzy.
Biegnę podpatrywać dmuchawce ...

6 komentarzy:

  1. hihih..mnie by uzależnił alkohol pachnący piwoniami:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, witam w klubie, zaprośmy się na kwiatowe drinki!

      Usuń
  2. Iv ,lipy jeszcze nie ,chociaż u naszych południowych sąsiadów już tak. Pewnie za tydzień i u nas zapachną. Dobrze Ci wyszły te lilaki. Moje jakieś takie mniej nasycone ale fotografowałam bez słońca. Ze też jeszcze nikt nie potrafi zamknąć tych prawdziwych zapachów we flakonikach. Te syntetyczne to całkem coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Maszka przyjdź koniecznie na wystawę w piątek o 17.00, wystawia Wioletta Sarota-Stach,ma konia dla Ciebie i parę naszyjników, właściwie to boję się ,że jak zobaczysz to Cię stracę :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas niestety już i po bzach i po dmuchawcach, ale za to kwitną całe pola dzikich róż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być cudownie, zapach dzikich róż to zapach przedszkola do jakiego chodziłam, za tzw. górką było coś w stylu amfiteatru otoczonego białymi i różowymi dzikuskami czyli dziką różą, mimo, że to nie tam całowałam się po raz pierwszy :) uważam, że było to najromantyczniejsze miejsce jakie znam.

      Usuń