czwartek, 9 maja 2013

Fiołkowy kapelusz.


Uwielbiam kapelusze, te wielkie i te małe, wszystkie, żałuję,że nie urodziłam się w czasach kiedy były ważnym elementem i dopełnieniem :).
Są jednak dziewczyny, które do tej pory chętnie je zakładają, dostałam właśnie zlecenie na wykonanie kapelusza z dużym rondem na ślub, mam nadzieję, że spodoba się Pannie Młodej.
 Mam nadzieję, że nie przesadziłam z wielkością ronda, miało być duże ... wsam raz na wyścigi konne :).
Późno już, a ja mam wiele zaległości w innych dziedzinach, więc tymczasem dobranoc :). Dziękuję Karoli za to,że toleruje moją działalność artystyczną :) i od czasu do czasu daje się namówić na zainteresowania mamy a nie taty :).Czasem tak sobie myślę, że chłopczyca to lepsza odmiana dziewczęcości :). Czasem ... :).Kapelusz wizualnie to wyrówna.

6 komentarzy:

  1. Niezwykły i odważny ten kapelusz. W sam raz na niezwykłą uroczystość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alicjo, masz rację Panna Młoda odważna (jak każda, która musi być odważna aby podjąć decyzję o zamążpójściu :)). Kapelusz to pikuś w porównaniu z resztą :).

      Usuń
  2. Świetny jest. Ciekawa jestem tego drugiego i trzeciego. Mogłabym się w takim na rower nawet wybrać ,bo chroniłby mi oczy przed muchami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będziesz mogła, będziesz mogła, Młoda wzięła waniliowy ze śmietankowymi różami, ten jest do wzięcia, much u nas dostatek, pamiętaj jak pojedziemy konno niedaleko ekologicznego śmietniska, to muchy nas nie zjedzą :)! Wyścigów brak, więc pozostaje nam przejażdżka, zamawiam na jutro dwa konie i Agnieszkę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koń się uśmieje nie mówiąc o tym ,ze pode mną się zarwie :-)

      Usuń
    2. Dlatego zabierzemy Agnieszkę :).

      Usuń