sobota, 18 maja 2013

Kapelusz Panny Młodej.


Oto kapelusz wybrany przez "moją" Pannę Młodą, mam nadzieję, że będzie w nim wyglądać tak czarująco, że zaczaruje Pana Młodego na całe życie :). Ja jak to ja widziałam ją w kapeluszu pt. "Fiołkowy" w sukni pt. "Miętowa" a na drugą część wieczoru w sukni pt. "Srebrzysta", które to można zobaczyć w moich postach o ubraniach.
Opowiem  taką historię, zazwyczaj jest tak jak kupuję jakiś materiał to widzę już z niego sukienkę tak było z tymi dwoma, mało tego wiem , że szyję je na określone okazje, co prawda nie wiem dla kogo, ale szyję :). Mając  przed maszyną ten można powiedzieć materiał z "mgły" uszyłam sukienkę bardzo wąską, miałam problem bo moje modelki naprawdę bardzo szczupłe dziewczyny, bardzo szczupłe, miały problem z założeniem sukienki, więc musiałam przeszywać aby mogły swobodnie się w niej poruszać.
Koniecznie muszę opowiedzieć drugą historię, nim skończę pierwszą, ponieważ są z sobą powiązane :).
Mając pokaz mody w miejscu, gdzie przebywa zazwyczaj Jams Bond czyli w kasynie, dostaję jak w filmie fantastyczną propozycję pracy w czasach kiedy jak wiadomo ludzie biją się o pracę i przyjmuję ją jako moją drugą, a właściwie trzecią pracę licząc z moją pasją oczywiście. Zostaję nauczycielem projektowania ubioru w Szkole Stylizacji i Projektowania Ubioru w ... (jest kilka takich szkół w Polsce) podobnie jak kasyn :).
Pracuję, uczę, szyję ,maluję, projektuję, czuję się z tym jak ryba w wodzie, co nie oznacza,że jest jak w bajce, bo zawsze na wszystko można popatrzeć z dwóch przeciwstawnych stron. I krach poważnie ktoś z mojej rodziny zaczyna chorować, więc rezygnuję z pracy w szkole, zatrzymuję to co najbliżej mnie i martwię się o zdrowie jednej z najbliższych mi osób czyli wstaję co drugi dzień o 3 w nocy i walczymy o życie.To nie jest materiał na bloga, wiem, ale muszę się wygadać.Kto nie chce nie musi tego czytać :).Najbliższa osoba żyje, więc to jest najważniejsze, Dziękować Bogu!
Za jakiś czas przyjeżdża do mnie przyjaciółka , żalę się że zabrakło mi energii aby kontynuować pracę w szkole z aktualną pracą i moimi pasjami, które odziedziczyłam po rodzinie, ona na to jak dobra wróżka :).Nie martw się oni będą przyjeżdżać do ciebie nie będziesz musiała ty do nich, mówi z tajemniczym uśmiechem i pyta czy sprawdzałam e-maile. Za jakiś czas puka do drzwi pracowni śliczna Panna Młoda, dla której należy zwęzić suknię do takich rozmiarów jak uszyłam za pierwszym razem  :).
Czy to nie jest dziwne? Co chcę przez to powiedzieć, że w życiu jest jakoś tak jak w filmie, który toczy się według scenariusza  i nie należy się martwić za bardzo, że nie zawsze jest tak jakbyśmy zaplanowali, czasem należy brać to co jest a później połączyć fakty jak puzzle i stwierdzić, że większość spraw idzie zgodnie z planem, który nie my zaplanowaliśmy, a jednak bierzemy w tym swój udział. Dziwne przemyślenia jak na piękny majowy poranek, gdzie pijąc kawę i wąchając wyłącznie bzy takie myśli biegają mi po starym dziurawym i pięknym tarasie :).Pozdrawiam Was moi nieliczni czytelnicy żonkilowo i konwaliowo i już niedługo pokażę Wam kolekcję moich korali, gdzie jedne są właśnie pt. "Znajdź ulicę Konwaliową".
:)

Udało mi się wyhodować też pełne żonkile, a mogłoby się zdawać,że przy mojej bestii w kolorze biszkoptowym nie było to możliwe, a jednak ... czasami rzeczy niemożliwe są możliwe to chciałam Wam przekazać w tym poście, właśnie to :).



Oto biszkoptowa bestia mojej córeńki :)





Nie wiem kto tu rządzi ale świetnie się rozumieją jak widać na załączonym obrazku, właściwie mało świetnie było to tuż przed pierwszą wiosenną burzą stąd takie światło.




Fiołkowy ...dla kolejnej Młodej cierpliwie czeka w pracowni ...

9 komentarzy:

  1. Ivna,
    Piękny post:) Taki szczery i, być może wbrew pozorom, pełen optymizmu:)
    Wiesz, dar tworzenia, to najpiękniejszy dar, jaki otrzymał człowiek. Jest to coś niepojętego, coś, co daje nam siłę, spokój, radość. Nam i ludziom wokół.
    Niezwykła jest Twoja siła i wytrwałość w tym, co robisz. To, że pomimo tylu zajęć, znajdujesz czas na wszystko, co ważne. I ta Twoja radość z powodu żonkila:)
    Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IwoX dziękuję, prawdę mówiąc ja też trafiłam na Twojego i zatrzymała mnie u Ciebie literatura, bajki i szachy, gdyby kiedyś było nam dane i nie miałabym stracha przed matem to może zmierzyłabym się , choć mówiąc prawdę to pamiętam tylko zasady poruszania się jak w życiu nic więcej :)... a to chyba za mało by wygrać ...

      Usuń
  2. życie przerasta filmy, w życiowe historie czasem trudniej uwierzyć ;), oby los Ci sprzyjał ;), a kapelusz fiołkowy cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jo, to prawda, lepsze niż film, najlepiej żeby był z lekkiego gatunku :),romantyczny, o wielkiej miłości, podróżach , o kobiecie z odwagą mężczyzny, o dobrym żarciu i dobrym mężczyźnie, zaskakująco dobrym zakończeniu i gościach , gościach w odpowiednim czasie :).

      Usuń
  3. Cieszę się,że napisałaś tego posta właśnie takiego. Czekałam na to. Oby ten stan ducha nie minął Ci wraz z przekwitłym bzem. Będę przypominała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszka, czy Ty oby na pewno masz na myśli BEZ?!
      I jak przyjedziesz na plener? Najlepiej tak abyś mogła jechać ze mną na pokaz w piątek, nie odmawiaj tym razem.Będę ja ,Ty,architektka z którą Cię poznam na wypadek kupna działki :) ok?

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś źle nacisnęłam i zniknęło.
      Najważniejsze nie poddawać się.Czasem idziemy z wiatrem czasem pod wiatr. Czasem ktoś podtrzyma nas na duchu.Marzenia się spełniają czego tobie życzę.Piękne te Twoje kapelusze Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Dzięki moja stała komentatorko :) za dobre słowa, Tobie też wszystkiego co najpiękniejsze życzę :).

    OdpowiedzUsuń