czwartek, 26 grudnia 2013

Wygrała Alicja!




Tak , tak, Alicjo, napisz  mi na e-maila adres a ważka przyfrunie do Ciebie :), niestety zdjęć z losowania nie mogę zamieścić, ponieważ uprawiam bardzo towarzyskie życie w te święta, właśnie wróciłam i zrobiłam losowanie , candy rozstrzygnięte, los tak chciał :), gratuluję i zapraszam częściej do siebie :).Pozdrawiam świątecznie i przedsylwestrowo!

piątek, 13 grudnia 2013

Skrzaty.











Tak Kochani musze się koniecznie podzielić tym, że w moim domku mieszkają Skrzaty (dodam, że prawdopodobnie w wełniano-akrylowo-moherowych beretach) i przynoszą prezenty, pierwsze pojawiły się 6 grudnia ale tak jestem zakręcona, że nie miałam kiedy o tym napisać, ponieważ cały czas była zajęta robótkami szydełkowymi, pieczeniem aniołków, malowaniem akwareli ,bieganiem od dworku do szkoły, bieganiem do mamy, organizowaniem Andrzejek dla Andrzeja, kiermaszami przedświątecznymi :) itd., itd.....
więc donoszę ,że mimo iż jestem w tzw. wieku średnim dostałam prezent, nie byłam bardzo grzeczna, darłam się na dzieci i męża, nie gotowałam obiadów, czasem posprzątałam, to mimo wszystko



 No i dla



I był to najpiękniejszy i najważniejszy prezent jaki mogłam dostać, dziękuję Skrzaciku :)



Skrzaty mam idealne i za to dziękuję Bogu  i oczywiście mężowi :).


 Życzę wszystkim TAAAAKKKICH SKRZATÓW, które wiedzą czego potrzebujecie najbardziej,
ja najbardziej tego co Wy czyli małych słodkich chwil z najbliższymi.
A kawa to napój w którym mogłabym się kąpać :), zaś mój stary skrzat był zdziwiony, że ma dbać o zdrowie :).
Jedna tylko smutna historyjka wiąże się z tym tematem, o której chyba wspominałam w którymś z postów, bardzo, bardzo długo chcieliśmy aby nasze dzieci były dziećmi , nadszedł jednak czas by przestać i powiedzieć prawdę o Mikołaju i którejś to zimy znalazłam plik w starym komputerze pt. Mikołaj umarł, przeszedł mnie dreszcz i pragnę zaznaczyć tym wszystkim którzy są dziećmi, że to nieprawda, skoro Skrzaty biegają po moim domu to znak, że pojawią się w innych :).
 
Przyznacie mi rację ?

środa, 11 grudnia 2013

Święta tuż, tuż ...



Zajmuję się nadal nakryciami głowy i białymi rękawiczkami mam z głowy sprzątanie :) ...


I Rycerka w czapie na narty bądź surfing, a może sanki ...

Dekoracje Świąteczne jak najbardziej też i oczywiście styl Dzidki Piernik interesują mnie tegoż roku, już niedługo będzie można kupić coś w tym stylu w sklepie dla plastyków na ul.Sławkowskiej 5, zachęcam osóbki w podobnych klimatach :).

 

wtorek, 3 grudnia 2013

Candy z ważką.


Obiecywałam Candy z witrażowym bibelocikiem, prawdopodobnie spodziewaliście się Aniołka ze względu na Święta, które zbliżają się w butach Mikołaja :).
Nie każdy jednak jest zakręcony świątecznie, a większość z Was podobnie jak ja kocha biżuterię, więc proponuję wziąć udział w zabawie z ważką, może przyleci do którejś z Was i usiądzie na zimowym sweterku? Zapraszam.
Oczywiście Panowie mogą bawić się z nami i podarować swojej wybrance te skrzydełka z agatów oprawione metodą Tiffany'go i zamknięte w wisiorku niczym z secesji.

Co należy zrobić?

*dodać mojego bloga do obserwowanych
 *dodać komentarz pod tym postem
* zamieścić na swoim blogu to zdjęcie
* czekać na losowanie,  które odbędzie się w Święta.

 Wszystko po to by w Sylwestrową noc założyć do swojej kreacji niebieską ważkę ... na przykład :).

Powodzenia Kochani, bawcie się i nie sprzątajcie zbytnio, bo będę zazdrosna , lepiej oddać się swojej pasji .

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Z beretami ciąg dalszy.


Obiecałam ciąg dalszy sesji z beretami i kapelutkami, dzisiaj kolejne zdjęcia, dopóty będę się kręcić wokół włóczki dopóki będę wystawiać zdjęcia z robótkami. Tym razem Ania pozuje m.in. na pracach które powstały na zajęciach plastycznych z dzieciakami jakie mam przyjemność prowadzić w dworku, w ten sposób chciałam zareklamować  kapelusze i czapki, zajęcia plastyczne dla małych artystów , urodę Ani i oczywiście to, że robię zdjęcia tym wszystkim, którzy chcą zatrzymać chwilkę.
Zapraszam.

 
 







 

 
 


 
 




sobota, 30 listopada 2013

Szydełko w roli głównej?


Tak przypomniałam sobie o jeszcze jednej technice którą zarzuciłam lata temu na rzecz innych :), a było to w momencie kiedy kupiłam dla córki mitenki od miłej blogerki i postanowiłam zaszaleć po swojemu, szydełka kupiłam w Tchibo :), włóczkę w pobliskiej pasmanterii , modelkę wypożyczyłam jak zwykle jedną z najpiękniejszych czyli Annę (która oddała się w ręce matematyki i fizyki, co nie znaczy, że zrezygnowała ze sztuki, odwiedza mnie dwa razy w tygodniu :) ucząc się filcowania , malowania, witrażownictwa, itd... mam nadzieję, że udało mi się przekonać ją również to sztuk pięknych. Tłem zaś są obrazy mojej przyjaciółki Urszuli Figiel-Szczepki, z którą to weszłam w kontakty artystyczne owocujące wystawami raz u niej raz u mnie.
Bohaterami tego posta są moje czapki, rękawiczki i fotografie, Uli obrazy, oraz wdzięk i uroda matematyczki :)
Zapraszam.







No mój ulubiony obraz, całkiem jak mój jak tylko zarobię na moherowych beretach to go od Ulki kupię :).


                                                                     W pisana w obraz :).
 

A tu proszę zgadnąć natura czy obraz Ulki? Ot to jest pytanie :)
Podpowiedź :)


Trudno się połapać :) ! I o to mi m.in. chodziło ....
Jak czas pozwoli następnym razem c.d  tej sesji, zapraszam.


                                                             Tytuł foty: "Piórko".

piątek, 29 listopada 2013

Malowane dzbanki.




Wiem, wiem obiecywałam witrażowe candy i dotrzymam słowa tylko mam dylemat czy ma być związane ze świętami jeśli tak to należałoby wykonać koniecznie coś w klimacie czy może trzymać się  ukochanej biżuterii, jeśli to pierwsze to musze wykonać, jeśli to drugie jest już wykonane, może podpowiecie?
A ja tymczasem prezentuję porcelanę malowaną ręcznie w klimacie świąt, albo niekoniecznie :).
Jest tyle sposobów na spędzanie czasu ... a najlepiej spędzać go popijając herbatkę np. z hiszpańskiej mandarynki albo z płatkami chabrów lub róży ...
Ten właśnie dzban i filiżanki  czekają na te płatki różane.
 
 
Jeśli kochacie celebrować picie herbaty w zimowe wieczory z takiej oto porcelany i chcecie mieć coś w tym lub podobnym stylu piszcie na e-maila:
 
 
Jestem otwarta na wiele technik plastycznych i jeśli tylko będzie to w mojej mocy wykonam z przyjemnością podobne zlecenia które prezentuję na moim blogu.
 Pozdrawiam  z dzbankiem zielonej :)

 
 













środa, 23 października 2013

Szelest szklanych liści ... i zapowiedź CANDY

 
Może to nie jest robota dla pań, ja jednak z niej nie zrezygnuję, są gorsze wierzcie mi . Mój tata był ślusarzem, więc lutowanie czy cięcie trudnych materiałów to dla mnie bułka z masłem :), żałuję tylko,  że nie zdążyłam nauczyć się spawać, ale wszystko przede mną .
W "moim" parku miliony klonowych liści a także winorośla na starej bramie aż grzech ich nie wykorzystać, okno z czasów na pewno przedwojnia  widziało nie jedną historię, miejmy nadzieję, że tylko te piękne i romantyczne...
posłużyło mi do wpisania liści tych zielonkawych i z lekka poczerwieniałych. Okno pochodzi ze starej szkoły, która działa do dziś i która jest perełką podobnie jak dwór w którym pracuję , takich pereł u nas dostatek ale podobnie jak wszędzie spraw nie do zniesienia również pełno.
Jednak jedno można powiedzieć, co u nas w Polsce ostatnio jest wyjątkowe, piękne i narzekać na to się nie da !
Wiecie już zapewne co to takiego :)
To POGODA
Jesień, kolorów pełna i słońca.
Zamknęłam ją na dłużej w szkle ... 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 I co Maszka nadal nie chcesz robić witrażu?
 
W krótce ogłoszę szklane candy z bibelocikiem z witrażu, jeśli jesteście zainteresowani, już teraz zapraszam do udziału, pierwszą rzeczą jaką należy zrobić by wziąć w nim udział to należy dodać mojego bloga do obserwowanych, zamieścić zdjęcie z tego posta u siebie na blogu  i tradycyjnie dodać komentarz do tego posta - serdecznie zapraszam.
 

Chwilkę zastanowię się co mogłabym wybrać specjalnie dla Was, aby zachęcić do odkrywania starej techniki witrażowej ....