piątek, 24 sierpnia 2012

Nostalgia ?



Tak kiedyś powiedziała o moich fotografiach pewna osóbka, której nosek wyczuwa klimaty, pewnie miała rację, dlatego tak zatytuuję tego posta,  chciałam pokazać w nim to co "urodziło" się z ostatnich moich dwóch sesji fotograficznych dotyczących dzieci czyli  moich przemiłych modeli. 
Zapraszam Państwa aby "zająć" miejsca w przewygodnych fotelach wiklinowych, jakie udało mi się całe szczęście kupić a nie wypożyczyć do sesji zdjęciowej :) i od tej pory delektuję się w nich smakiem mięty z mojego ogródka, który głównie obfituje właśnie w nią i popatrzeć na album z suszonych liści, gdzie można znaleźć 20 fotografii z urocżą Oleńką,oraz na duży portret w złotej ramie i celowo mniejszy aby mama lub tata mogli postawić sobie na biurku w pracy.
Zosia, Martynka i moja Karolinka też pojawiają się na tym pokazie, za co dziękuję dziewczynki.
Taką to ofertę w najbliższym czasie kieruję do wszystkich rodziców , babć i dziadków, aby mogli cieszyć się pięknem swoich pociech nie tylko przy oficjalnych uroczystościach ale także bez okazji, dla zabawy w Czerwonego Kapturka, Jasia i Małgosię albo ot po prostu, bo warto uwieczniać i wkładać do albumów piękne chwile dzieciństwa. Serdecznie zapraszam.







środa, 22 sierpnia 2012

"Ach co to był za ślub..." mówię Państwu jak ludzie się śmiali!

Tak ... ludzie się śmiali ... :) ale byli tak zainteresowani jak nigdy,  czy młoda przyjdzie i powie tak, czy pojadą w podróż poślubną, czy po roku nie wezmą rozwodu i wytrwają do następnych półkolonii  w jurajskim dworze :).
Był konkurs fryzur weselnych, tańczono zorbę jak na greckim weselu,była firma ochraniarska pary młodych w osobie Karoliny ze strzelbą,były druhny w kapeluszach, księżniczka Laura, tak, tak co to był za ślub, zapraszam i liczę na kolejne zlecenia sesji ślubnych :).Z powagą fotografa utrwalam.