wtorek, 24 lipca 2012

Na zielonej łące...








Ostatnio wzięło mnie na krochmalone koronki i ranne spacery po jurajskich łąkach, można powiedzieć,że kiedyś to wszystko było lepsze i koronki i łąki, teraz to ....
Nie jest z tym tak do końca, dużo rzeczy zależy od nas samych, nie wszystko , ale coś tam zawsze.
Słyszałam raz rozmowę na plenerze malarskim dwóch artystów: "Kto dziś krochmali pościel Kochany? Chyba Wariat!"
Włączyłam się do rozmowy:
"Ja jestem taką wariatką, która to robi :)".
Przez sentyment do dawnych dobrych czasów, przez to, że w tak zwanym wianie dostałam od mojej mamy piękne bawełniane poszwy i poduszki , do tej pory są nie do zdarcia i nie zastąpią ani satynowej ani korowej czy innej pościeli. Przypominają mi babciną pierzynę i sztywną, szeleszczącą krochmalem pościel, chciałam pokazać, że krochmalić można nie tylko pościel i ręcznie wykonane obrusy, można też sukienki, które pięknie prezentują się w porannym świetle na zielonej łące, gdzie słychać rżenie koników polnych i loty czerwono -czarnej armii biedronek :) , no może przesadziłam z opisem przyrody, ale krochmalę to :)!

I zapraszam na zieloną łąkę.























niedziela, 22 lipca 2012

Macierzanka czyli polska lawenda ...








Pozwoliłam sobie w klepać w "Ciocię" Google słowo macierzanka i jak z zielnika wyskoczyły te piękne ilustracje macierzanki, zróbcie to samo a dowiecie się na ile sposobów można ją wykorzystać i jakie zbawienne ma moce dla ludzi, a teraz moja seria macierzankowego poranka i sesji zdjęciowej z udziałem sukienek jakie stworzyłam na upały ale także wichrowe wzgórza :),niektóre z nich prezentowałam na pokazie mody w Studni Życzeń w Krakowie , a teraz w nowej scenerii :) zapraszam...














Jak widać pod sukienką też dobrze coś mieć :).Odważne osóbki powinny założyć ten zestaw jako strój do opalania lub pływania w jeziorze. 













piątek, 20 lipca 2012

The Simple Garden.

The Simple Garden to podobno prosty ogród, taki w którym rośnie i dzika róża i ta szlachetna, gdzie można znaleźć i pietruszkę do rosołu i szczypiorek do porannej jajecznicy, oraz troszkę ziół na skołatany żołądek lub nerwowość jaka panuje w dzisiejszym czasie,to ogródek w którym czasem ogrodnik buja się w hamaku i z rozkoszą w suwa maliny nie przejmując się,że trawnik ma za dużo centymetrów a koty wylegują się na tarasie pijąc kawę  z ogrodniczką, która ... siedzi boso w białej sukience mrużąc oczy od nadmiaru szczęścia i do takiego ogródka stworzyłam tą serię białych sukienek z koronkowymi serwetkami, które robiły moje babki a kto to wie może i prababki :), zapraszam ...


Mogłabym tak w nieskończoność dodawać te zdjęcia z różnych względów m.in. by reklamować sukienki i korale jakie zrobiłam dla tych co lubią boso biegać bo trawie, choć sesja zdjęciowa powstała w uroczej dzielnicy Krakowa na Kazimierzu w Studni Życzeń, a także by pokazać jak dziewczyny z Agencji Rores Models raz potrafią przeistoczyć się w bokserki a raz w romantyczne kobiety ze starych pocztówek, to cecha młodości, urody i talentu gry aktorskiej przed obiektywem dziękuję raz jeszcze za udaną współpracę , a Państwa zabieram raz na ring raz do ogrodu, wszystko dla dobrej zabawy jaką jest sztuka ... :).

środa, 18 lipca 2012

Boks.

  Tytuł posta bardzo sportowy i pełny energii a wszystko dzięki sportowym zainteresowaniom mojej córki :).Tak to już jest,że młodość to najlepszy czas do działania.
Nie jestem pewna czy mogę opowiadać takie historie, które podobno czasem opowiada się u cioci na imieninach i peszą co niektórych, ale muszę moja wojowniczka jak większość wojowników przyszła na świat z wrzaskiem totalnym i jak ją zobaczyłam był to najpiękniejszy Wrzask na świecie, włosy stały jej do góry pięści gryzła z wściekłości, wpychając je sobie do gardła a oczy miała tak śliczne i czarne, że pomyślałam, że powinna mieć na imię Julia, jednak cały czas chciałam aby była Jagódką na co mąż powiedział a może Poziomką ? :).Aby ją uciszyć powiedziałam:Karolinko na co ucichła jakby napiła się melisy, więc tak już zostało Karolinka.  
Dodam jeszcze choć ten post nie miał być o przychodzeniu na świat :), że była to najpiękniejsza chwila w moim życiu ( to do mam które nie są pewne tej chwili), która spotkała mnie jeszcze raz przy witaniu kolejnego wojownika tym razem Ignacego :).
Wracając do Karoliny od początku przejawiała zainteresowania sportowe, prawdopodobnie po mężu, który  jak większość górali ćwiczył karate , boks i skoki przez ognisko ( żarcik).
Najpierw zaczęła jak tata od karate, później capoeira, piłka nożna i tu niestety ... chciała dorównać facetom i naderwała ścięgno Ahillesa, fatalnie ... nie chcę nic mówić ale w najbliższym czasie pozostaje zainteresować się dyscyplinom mamy czyli szachy i projektowanie mody ... :(, choć tak naprawdę ona ma własne i tylko własne poglądy na świat, interesuje się matematyką i fizyką i w tym chciałabym ją wspierać, choć w tych dziedzinach jestem do niczego, więc póki co zabawiłyśmy się w projektowanie dla bokserów płci żeńskiej :).
Zapraszam do oglądania , a pięknym modelkom z Agencji Rores Models i panu Zygmuntowi Fura dziękujemy za możliwość pokazania tej kolekcji w pięknej dzielnicy Krakowa w klimatycznym pubie jakim jest Studnia Życzeń na Kazimierzu, a Kochanej Maszce nie daruję, że nie była z nami ... :), jednakże za bukiet mięty i możliwość zainspirowania się pięknym albumem o angielskich ogrodach i jej własnym dziękuję raz jeszcze ale o tym w następnym poście ...





                                                                  Przesłanie dla dziewczyn :).