czwartek, 28 czerwca 2012

Festyn w "Samo południe".





Tytuł fotografii "W samo południe"

























Emocje sportowe najlepiej widać na buźkach najmłodszych, zaś stroje krakowskie to według mnie najpiękniejsze z polskich stroi ludowych co chciałam ukazać na tych zdjęciach ( ale mogę się mylić :).
Ostatnio kręcę się w okół tematów modowych i nawet obiecałam jednej Pani uszyć maleńki strój krakowski, do którego  przymierzam się od jakiegoś czasu.Raz nawet uszyłam córce, która miała roczek jak znajdę zdjęcie to opublikuję, myślę, że mało kto ma strój w takim rozmiarze. 
Póki co zajmuję się torebkami vintage, w krótce zdjęcie.


niedziela, 24 czerwca 2012

The Simple Garden.





Ostatnio przychodzą do mnie propozycje, którym nie mogę się oprzeć :), np. literatura w języku angielskim, postanowiłam to wykorzystać i uczyć się z pomocą entuzjastów tego języka ...









Te zdjęcia mają na celu poruszyć Was tak słodyczą koloru i zapachem róż abym mogła dorównać wszystkim, którzy chcą trzymać się podobnej estetyki , lukier i Shabby Chic Mania wzięła mnie w swoje ramiona :)!
Garden Party zaczynamy :)





Zakwitły przez jedną noc ...

Nie tylko one ...











I teraz muszę się przyznać, kolejną propozycję dostałam od pewnego energicznego pana, który chciał pewną młodą panią obsypać kwiatami, które wysypał w swoim ogrodzie by cieszyły oczy tej małej i jej gości na garden party z okazji jej urodzin, do zamówienia podeszłam z powagą ogrodniczki, która musiała wyhodować w ciągu dwóch nocy 100 kwiatów z ... bibuły :) materiału niedocenianego przez wielu wielu, z wyjątkiem chyba pań tworzących palmy wielkanocne.Chylę czoła bo to właśnie od nich uczyłam się w Nowym Sączu tworzyć takie cudeńka, zresztą nie tylko od nich, była tam też Pani etnograf z synem,oboje mieli wyższe wykształcenie i zajmowali się kulturą ludową, pielęgnując dawne zwyczaje i dzieląc się nimi z zainteresowanymi.
























Tą fotograficzną lawiną kwiatów kończę opowieść i mam nadzieję,że ta młoda osóbka była szczęśliwa w dniu swoich urodzin i życzę aby jej życie było usłane różami, a Was zapraszam do tworzenia choćby bibułowych kwiatów, co jest równie proste jak hodowla prawdziwych róż ,chcę przez to powiedzieć,że wcale łatwe :).

niedziela, 17 czerwca 2012

Zielono mi.


Tym właśnie zajmuję się w pracy, m.in tym, że jest "Mi zielono..." czyli wymyślam zajęcia artystyczne dla młodych, bardzo młodych i starszych aktualnych lub przyszłych artystów, cieszę się , że pracuję zgodnie z moją pasją i zainteresowaniami w miejscu . które śmiało mogę nazwać perełką rzuconą niedaleko pustyni.
Dzięki temu nie mogę się bardzo zestarzeć, ponieważ nie jest to możliwe obcując z młodymi talentami.
Jest połowa czerwca, niedaleko zielone pastwisko pełne koniczyny , brzęczenia pszczół, os i innych żuków,
podobnie jak miejsce pracy i mój dom położony jest niedaleko łąki, skąd przybywają do mnie na stary taras jaszczurki, turkusowe owady rozmiarów tychże jaszczurek i pszczoły rozmiarów tramwaju czyli wszystko w rozmiarze XXL, zasługa to Jury ma się rozumieć kiedyś krainy dinozaurów, gdzie aktualnie na piaskowni co jakiś czas wykopują kości mamuta lub latającego dinozaura :), nie zmyślam.
Podam przykład dzisiaj na szafie coś zaczęło śpiewać, a że nikt u mnie w rodzinie niestety tego nie potrafi, więc zainteresowanie wzrosło, trzymam tam m.in wydmuszki jakie zakupiłam na allegro rok temu, namówiona przez przyjaciela, który wmawiał mi, że powinnam zająć się malowaniem pisanek :), jak do tej pory racji nie miał, zupełnie nie zainteresowałam się tą techniką choć próbuję prawie każdej.Pomyślałam,że może wylęgła się gęś przy tych upałach wszystko możliwe, przekopałam wszystkie jajka wywietrzyłam pościel , przesunęłam łóżka i znalazłam małego jak na krainę gdzie wszystko jest w rozmiarze XXL świerszcza, który ptaszka nie przypominał, a śpiewał jak słowik, kończę opowieść o "Świerszczu, który za kominem grał ..." i życzę snów o zielonej łące ... Przytulcie Miśki, biało-czerwone kolory zachowajmy na lepsze czasy dla polskiej piłki ...


W głębi tej fotki widać konika z ceramiki jaki udało mi się kiedyś zrobić dla Ignasia, co prawda biegunów nie posiadał ale radość mu sprawił, radosnych snów...