środa, 26 grudnia 2012

Piach?



Bombki co prawda już dawno rozpakowane, huśtają się na choince, ale Święta trwają.










Trwają mimo różnych ważnych spraw, musimy się zatrzymać na chwilkę...
nie będzie to kazanie, może mała anegdotka przeczytana na fb
wystawiona przez kogoś kto zauważa takie sprawy.
W skrócie :
profesor na auli mając wykład wystawia szklany słój po czym sypie do pełna kamienie i pyta studentów:
:"Czy słój jest pełny?"Na to oni jednogłośnie: "Taaak".
Po czym profesor w wolne szczeliny dosypuje,żwir i pyta :
"A teraz jest pełny?"
Odpowiedź brzmi:
"Tak teraz to jest dopiero pełny!"
Po czym profesor sypie piach, który jeszcze dał radę się wcisnąć,
studenci stwierdzają,że tak teraz jest całkiem pełno, więc profesor wziął dwa piwa i wlał do słoja , zapytał pewnie już wzrokiem czy jest pełny, wszyscy zgodnie odparli,że teraz jest ok.
Po czym profesor wyjaśnił (mogę to zmienić niestety jak dowcip czasami :)
kochani te kamienie to dla was najistotniejsze sprawy (rodzina, dzieci, dom)
żwir to praca, sprawy ważne ale nie jedyne,piasek to rzeczy mniej ważne , prawie nieistotne i tylko od was zależy czym się wypełnicie, jak na początku wsypiecie piach, na kamienie już nie będzie miejsca, więc od was zależy czym się wypełnicie :).
Na to jeden ze studentów wstał i zapytał a czym jest piwo w tym wszystkim?
Profesor: hm piwo to piwo, zawsze należy znaleźć czas na wypicie dwóch piw z przyjaciółmi :)".
Nie ja to wymyśliłam tylko zacytowałam tekst, zamieszczony przez pana Pawła na fb , chyba z jakiejś amerykańskiej prasy u nas rzadko się  zdarza, że piwo można zastosować jako pomoc naukową, a może szkoda, wiele osób mogłoby cokolwiek załapać z wykładów :).
Nie jestem zwolenniczką piwa, ale też nie jestem zwolenniczką piachu,Wam też życzę abyście zwracali uwagę czym się wypełniacie w Święta i nie chodzi mi wcale o pyszne ciasta i szynki, o coś zupełnie innego,mam nadzieję,że namówię Moich na jazdę konną  po pustyni jedynej takiej w Polsce ...
:)
Zdjęcia: Piotr Rogóż
Aranżacje: Iwona Skupińska
Anegdota: od Pana Pawła z fb
cd. nastąpi :)

11 komentarzy:

  1. tak , tak jeśli piach to tylko na pustyni ponoć zresztą zamkniętej .A ja mam ochotę iść pokarmić kaczki na roznosie za parkiem. Idziesz ze mną?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj.Trafna anegdota. Piwa nie pijam ale pierwsza część świetna. Właśnie o to chodzi aby nie zatracić sensu co jest najważniejsze.
    Miłego świętowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anegdotkę także czytałam u kogoś na FB..trafna.
    Miłego świętowania:)
    pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj poszłabym, ale teraz dopiero przeczytałam, jutro do pracy, ale chętnie wproszę się z Andrzejem popatrzeć jak działa kominek :), może w sobotę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie poszłam. Zasiedzieliśmy się na Ćmielówce :-).Sobota si si signiora

      Usuń
  5. Właśnie sensu nie zatracić, dziękuję dziewczyny, świętujmy,bo "święta, święta i po świętach :("

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś słyszałam tę anegdotkę, dziękuję za przypomnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ivno, korale są przepiękne, dziękuję! :))) wkrótce postaram się zrobić zdjęcia i wpis na blogu :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się Agnieszko! Mam nadzieję,że będą pasowały na co dzień i od święta :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Otrzymałaś ode mnie wyróżnienie Liebster Blog Award. Zapraszam do mnie. Pozdrawiam Ivrona

    OdpowiedzUsuń