czwartek, 6 września 2012

Wojowniczka.




Przedstawiam "Wojowniczkę", która powstała dawno, dawno temu w ulubionej przeze mnie technice graficznej jaką jest monotypia.I tak się dziwnie składa,że nie dość,że ją narysowałam to jeszcze wychowałam taką samą w realu, martwi mnie trochę jej zainteresowanie wschodnią subkulturą ale oczywiście mogę się mylić, dla mnie Manggha to Muzeum Sztuki Japońskiej w Krakowie, dla niej manga to rysunki, które perfekcyjnie odtwarza, ale tzw. reszta nie ma nic wspólnego z realnym światem w małej europejskiej prowincji.Sztuka parzenia herbaty, pisanie patykiem z bambusa, wg niej to nudaaaaa, zaś zakładanie uszów i oglądanie filmów japońskich to coś co warto robić, kto zrozumie nastolatków, ten sam musi nim być :), aktualnie nawet można robić pokazy mody wzorując się na ubraniach z czasów Powstania Warszawskiego, dla jednych kontrowersyjna sprawa dla innych jeden ze sposobów zainteresowania młodego pokolenia czasami o których nie powinno się zapomnieć. Myślę, że należy szukać nowoczesnych sposobów edukacji i najlepiej w tym pomogą właśnie młodzi ludzie aby mogli edukować tych jeszcze młodszych, nie należy oczywiście zapominać o tych najstarszych, bo to oni są właśnie twardym dyskiem na którym zapisano tak wiele.Ja np.chętnie uczę się od młodszego pokolenia i  byłoby mi niezmiernie miło jakby  wytłumaczyli mi jakim sposobem sama dodałam się do obserwowania mojego bloga, mimo,że nie to było moim zamiarem? No kto mi z milusińskich odpowie? Eliza lat 8, czy Ignacy lat 9?Jutro zapytam :). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz