czwartek, 6 września 2012

Jesienne bujanie trwa ...



Określenie "bujaj się ..." nie jest takie złe :).
Zwłaszcza jesienne, można zatrzymać się na chwilę wskoczyć w hamak i powspominać lato patrząc na słoneczniki, nie jest łatwo zajmując się tym i owym oddać się lenistwu, nie jest wcale łatwo.
Biegnąc wczoraj do pracy z tzw nauki jazdy samochodem o mało nie zabijając się na bruku, zauważyłam robaka o iście królewskim ubarwieniu, który biegł mówiąc wprost zap...alał  szybciej niż ja w przeciwnym kierunku do mojego, pomyślałam sobie może pójdę za nim i zobaczę co dzieje się takiego, że on tak się spieszy. Niestety mając trochę rozumu nie zrobiłam tego i poleciał każdy w swoim kierunku.
Wzięło mnie na jesienne bajanie, sumując nie wiadomo czasem jaki kierunek obrać :) i czy na pewno ten w którym lecimy jest słuszny, nie wiadomo czy bujać się dalej czy pleść trzy po trzy korale czy  uwieczniać cudne chwile, nie wiadomo co radzić młodszym, którzy wcześniej obiecują pójść do liceum plastycznego a wybierają ogólniak, mówią że pójdą na architekturę chodząc na lekcje ze 2 lata, a później że chyba pójdą na języki :) ...  nie wiadomo nic i to jest chyba sekret, za którym tak leciał ten kolorowy robaczek :).
Biegajmy.





5 komentarzy:

  1. Z tych dwóch aktywności wybieram bujanie.A ,że nie wiemy to ma sens? Czy cokolwiek robiłabyś , gdybyś wszystko wiedziała?Niewiedza napędza nam kończyny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak i nie, napewno jakbym mogła wiedzieć czy zastanę wypasioną łazienkę czy przeużywany TOI TOI czy jakoś prościej mówiąc kibel, wybrałabym jak myślisz co? g...no jest dobre tylko w snach, oznacza podobno pieniądze, które szczęścia nie dają, ale jak mówiła boska Merlin:"Pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy już tak."
    Oj chyba nie za ładnie jak na słodkie blogowanie :), ale miałam być bardziej naturalna, jak najbardziej jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaa, gdybyśmy mogli wybierać to zupełnie inna sprawa. Ale tego wybrać się nie da.

    OdpowiedzUsuń
  4. Da się, kwestia decyzji, teraz pójdę "na języki", jestem gotowa :).Ja też uwielbiam "Groszki i róże" ale staram się zauważać dwie strony świata, nie będę starą dzidzią, będę po prostu stara :),lukru w mojej pracowni zabrakło ale wróci jak dzieci wpadną :).

    OdpowiedzUsuń