środa, 22 sierpnia 2012

"Ach co to był za ślub..." mówię Państwu jak ludzie się śmiali!

Tak ... ludzie się śmiali ... :) ale byli tak zainteresowani jak nigdy,  czy młoda przyjdzie i powie tak, czy pojadą w podróż poślubną, czy po roku nie wezmą rozwodu i wytrwają do następnych półkolonii  w jurajskim dworze :).
Był konkurs fryzur weselnych, tańczono zorbę jak na greckim weselu,była firma ochraniarska pary młodych w osobie Karoliny ze strzelbą,były druhny w kapeluszach, księżniczka Laura, tak, tak co to był za ślub, zapraszam i liczę na kolejne zlecenia sesji ślubnych :).Z powagą fotografa utrwalam.



2 komentarze:

  1. Dzie dobry Pani Iwono. Jestem szczęśliwą posiadaczką korali Pani pomysłu. Są piękne!! Dostałam je w prezencie od Maszki i teraz muszę odganiać się od zazdrosnego wzroku włoszek... Przywiodły mnie tu ślubne zdjęcia. Dzieci są urocze. To najpiękniejsi, najwdzięczniejsi i najbardziej naturalni modele! Pozdrawaiam. Joanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Pani Joanno, bardzo ucieszył mnie ten komentarz, to prawda,że dzieciaki mają w sobie piękno i słodycz, chciałabym zatrzymać to na fotografiach.Co do korali miło mi słyszeć,że zrobiłam coś co przyciąga spojrzenia Włoszek, one to dopiero mają na co patrzeć u siebie :),żyje Pani w raju pod względem mody i krajobrazów, Maszka "zaraża" mnie tymi klimatami, pozwolę sobie śledzić Pani bloga i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń