poniedziałek, 28 maja 2012

Wielki smutek ...

Nie wiem czy powinnam pisać na ten temat... jednak spróbuję.
Wiem, że blogi służą do różnych celów, mój miał być dla reklamy tego co robię w sztuce, a jakoś tak się toczy, że odczuwam potrzebę pisania o wielu sprawach, tym razem nie o bzdurach, o cukierkowym światku, który większość z nas chciałaby widzieć, może na przekór tym wszystkim trudnym i ciężkim sprawom powstają takie miłe dla oka i duszy blogi, pełne pastelowej rzeczywistości, na przekór bólom tego świata ...
Jednak one naprawdę nie wyprostują i nie zrównoważą tego co nie powinno się dziać a dzieje się niestety, mamy żałobę w naszej małej miejscowości, zginęło tragicznie trzech ludzi, zginęli budując dom ...
Jeden z nich był mi szczególnie bliski, wybudował dom dla mojej rodziny, wybudował wiele domów dla wielu rodzin, nie wiem jak to możliwe, a jednak stało się, tragedia o której będzie trudno zapomnieć, właściwie chyba nigdy się nie uda.
Chciałam powiedzieć tylko tyle, że dzisiaj tak naprawdę żadko można spotkać kogoś takiego jak ten Pan, który nie dość, że potrafił budować domy , znał się na wielu, wielu sprawach dotyczących budownictwa, kochał konie, uwielbiał pracować i w polu,  w domu i w kościele, miał własną filozofię na wiele spraw, słuchali go mali i duzi, robiło się jakoś tak prościej i jaśniej rozmawiając z nim, przypominał mi mojego dziadka choć był o wiele za młody by zginąć, był mistrzem można powiedzieć ... fatalnie się stało, fatalnie.
Mój mały syn wytłumaczył mi to tak, bo ja nie zrozumiałam nic z tego:
"Mamo, On był tak dobry,że Pan Bóg chciał mieć go już u siebie .....
albo, albo miał pecha ....."
I dodał :
"Będę za nim tęsknił..."
My wszyscy tak samo ..................................................

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz