piątek, 4 maja 2012

Drzewiej bywało ...

Bywało :), plenery były podstawą do rozbudzania sztuki w różnych technikach plastycznych, najważniejszy był ołówek i biała kartka papieru, nie potrzebowało sie nic więcej, prócz twardej teczki i pięknych widoków. Można było zabrać sztalugę plenerową, skrzynkę z farbami, garść pędzli , szpachle , paletę, olej, terpentynę i garstkę przyjaciół ... od nich zależało tak wiele, powspominam sobie troszeczkę.


Trzy gracje w Kazimierzu nad Wisłą, jedna z nich to ja, druga miłośniczka stadniny, a trzecia najbardziej pracowita, zgadnijcie która jest która ? Nietrudno zgadnąć :).
Podpowiedź


              Tutaj balkon chyba w Rytrze.


Czasem dobrze przewietrzyć wspomnienia jak pościel, nabierają lepszego zapachu i smaku. Szkoda,że tak mało czasu jest na to aby celebrować wspomnienia i to co było dobre. Krajobrazy, zapach jaśminu, stuletnią drewnianą willę, gdzie wychodząc na balkon, zapadało się po kolana w starych deskach, brak przysznica i kąpiel w emaliowanych miskach, pokój z łóżkiem z baldachimem jak z Baśni tysiąca i jednej nocy i te przegadane noce z przyjaciółmi o wszystkim i niczym, chłopak, który nie mógł sie zdecydować, którą dziewczynę powinien wybrać, w końcu przykleił serce do przynajmniej dwóch malarek, wspomnienia... dbajmy o nie jak o teraźniejszość, gorąco namawiam.
 
Nie po to aby podsumowywać lecz bo to aby przy filiżance z  porcelany uświadomić sobie,ze wspomnienia są takie jak ta filiżanka, piękna i krucha,
od czasu do czasu można ogrzać przy nich ręce.
Szukajcie wspomniń i filiżanek...
                                                    

2 komentarze:

  1. Sporo filiżanek się potłukło od tamtego czasu ale ludzie w większości przetrwali choć niekiedy po różnych stłuczkach życiowych.Masz rację, że warto z nimi, może przy innej filiżance , w innym miejscu porozmawiać , powspominać .To działa odmładzająco i uzdrawiająco.Ja tak mam

    OdpowiedzUsuń
  2. W mojej kolekcji są też takie bez uszka, ale skoro mamy dziubek , spokojnie można się napić :), Maszka wybieram się jutro na leśne święto na polanie, może dołączysz?Rozegrała się tam kiedyś Bitwa nie na głosy lecz szable, broń palną i co kto miał, aktualnie podejżewam,że m.in. na dzidkę z grilowej kiełbaski i urodę wieśniaczek, niestety aktualnie jestem wyłącznie wieśniaczką, urodę wspominam :).Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń