poniedziałek, 16 kwietnia 2012

W Koralikowie.

Obiecywałam coś z malarstwa, a znowu wzięło mnie na " W Koralikowie", nic na to nie poradzę, że pokochałam drewniane mocno kolorowe koraliki i sznurek , który można wykorzystać do robienia szynek i boczków. W obecnych czasach jak i w innych dobrze jest umieć wykorzystać coś w inny sposób niż przeznaczenie danej rzeczy.Zwykły sznureczek, którym można ściskac talię polskich wędlin można zastosować w jubilerstwie :), a przynajmniej w tzw. rękodziele.
Jak to zrobiłam zaprezentuję tym razem na pięknej i mlodej portrecistce Ani Wójcik, która posługuje się bardzo sprawnie miękkim i twardym ołówkiem rysując portrety, żeby to zobaczyć wystarczy odnaleźć ją na fb,  użyczając swej urody obdarowała oczywiście urodą moje korale .
Nim to jednak zrobię nawiążę do wykorzystywania jednej rzeczy w drugą, nie wiem co prawda jak można zrobić coś takiego, ale mój dawny znajomy opowiadał, że jego mama w czasach gdzie nie było nic tylko pieniądze, robiła przetwory, gdzie używała marchewki i poddając ją obróbce wyprodukowała pomarańczę w słoikach na zimę.To istny cud, z pomarańczowego warzywa zrobić pomarańczowy owoc! Obiecuję,że jak znajdę przepis podzielę się z Wami, tylko po to by udowodnić, że wiele rzeczy można zastąpić czymś innym :). 
Póki co "W Koralikowie" 
zapraszam














                 Dziękuję Ani za to,że pozowała tak pieknie, chciałabym zareklamować również jej artystyczną działalność, zawsze się chwalę,że to moja uczennica :), pozwolę sobie zamieścić choć dwie jej prace i namówić Was do zamawiania właśnie u tej młodej osóbki portretów ... a w przyszłości mam nadzieję planów architektonicznych, Ania trzymam kciuki, nie rezygnuj z architektury!!! 



1 komentarz:

  1. Iv mów co chcesz , dla mnie to malarstwo i to wysokich lotów . Pozdrawiam zza płota

    OdpowiedzUsuń