piątek, 16 grudnia 2011

Niedługo święta.





Collage to technika jaką kiedyś uwielbiałam stosować , aktualnie można bawić  się nim na wiele sposobów, oczywiście wszystko dzięki fantastycznym programom komputerowym, kiedyś było zupełnie inaczej i właśnie życzę wszystkim takich Świąt jak były kiedyś ... :)!
Technika techniką, programy programami ale miejmy nadzieję, że śnieg ciągle ten sam, choinka prawdziwa a nie wirtualna i ludzie składający życzenia na żywo a nie przez internet :).
Cudnych Świąt z prawdziwymi cudami życzę.

Srebrzysta.

Zima więc szron za oknem, albo malarstwo mrozu na szybach, albo srebrzysty materiał i chęc stworzenia czegos na miarę ...


 Sukienka ta może dobrze się sprawdzić na balu sylwestrowym w zabytkowym dworku bądź starym pałacyku, będzie się  dobrze  prezentować w stylowych wnętrzach i szczytem marzeń byłby stary zabytkowy samochód, który nawet nie musiałby sie poruszać, mógłby tylko stać celem sfotografowania :).
Tak  , można też oczywiście iść w niej do supermarketu na zakupy i jestem pewna, że tam takiej nie znajdziecie, ani w innych sieciach np. markowych szmatek :).Tyle autoreklamy.
Dziękuję Agnieszce za spełnianie moich artystycznych pomysłów , Canonowi za to, że mi służy jak wierny pies , maszynie do szycia choć nie jest Singerką babci :), miejscu w którym przebywam na codzień i mogłam zrobić te fotografie.

czwartek, 15 grudnia 2011

Miętowa.

Kontynuuję temat :).
Miętowa nie pasta do zębów i guma do żucia, lecz mięta z ogródka babci.Parę liści zalanych gorącą wodą i to jest zapach sztuki... parzenia miety, sztuka parzenia cherbaty to dlaczego nie miety?
Każdy ma swoje zapachy z dzieciństwa, ja mam kilka, jeden to zapach  mięty, pomarańczowych nagietków i poziomek. Na każdy z tych zapachowych tematów wypowiem się krawiecko, zdradzę też tajemnicę dlaczego w ten sposób.
Taką mam słabość, podobno moja pra pra babcia była krawcową we dworze, moje dwie ciotki to również krawcowe, jedna z nich nawet chciała przekazać mi lokal z sukniami ślubnymi, bym kontynuowała jej pasję, mam wszystko po ciotkach, zwyjątkiem jednego, biznes to dla mnie obszar magii, w który wejść nie potrafię,  na czas obecny oczywiście:).




                                                              Przedstawiam "Miętową"








Następnym razem też coś z tej serii.
Agnieszka w roli modelki, ja w roli igły , nitki i fotografa.
Zapraszam.

środa, 14 grudnia 2011

Kobiety romantyczne :)


Zaprezentuję troszkę fotografii kobiecej o kobietach romantycznych ... zapraszam :)


tytuł fotografii "Zima"

Zrobiłam tą fotografię z myślą o uroczych kobietach jakie można spotkać w filmie z Herkulesem Poirot, podobnie szyjąc tą sukienkę myślałam o tym, że każda z nas tak naprawdę chce być przede wszystkim kobieca w realu czy w internecie, tak czy siak jesteśmy kobietami. Czasy są takie, że postrzegane jesteśmy jako wojowniczki, matki, żony, kochanki, zakonnice, ciężarne, z biustem albo bez, z ciążą albo przed, staruszki albo nie :), rozwiedzione albo przed, pokonane albo nie :).
Codzienność odziera nas z tego światła jakie daje nam fotografia i tak naprawdę nikt tego nie widzi jakie jesteśmy naprawdę. Przeczytałam raz mądre zdanie, że tylko artysta-malarz albo fotograf potrafi całkowicie ubraną kobietę sfotografować tak jakby była rozebrana :) . I mam nadzieję, że ten ktoś wiedział co mówi i bynajmniej nie chodziło mu ani o akt ani o pornografię lecz o styl, klasę, to coś co na pierwszy rzut oka nikt nie widzi, a to jest zauważalne przez tych co widzą podobnie.
Mam nadzieję, że udało mi się choć częściowo dokonać tego czegoś , mając za modelkę tą oto młodą, długonogą piekność :). Dzięki Aga, może do historii sztuki nie przejdziemy ale chwile z Canonem i Tobą należą do wyjątkowo udanych :)!




Tytuł fotografii: "Kosmitka"

Pracuje zapewne w labolatorium nad szczepionką dla klonów i kasztanowców , by tak szybko nie oblatywały z liści :), a ta biel to wina laserów oczywiście :).
Mam nadzieję, że wcześniej wymyśli logo statku kosmicznego i zgarnie kasę godną gwiazd ( i nie mam na myśli celebrytów, tylko te prawdziwe gwiazdy :)).





Tytuł fotografii: "Merlin".

Słodka, z dodatkiem cukru, miodu, słodziku, mleka, jaśminu, mięty? I nie mówię o cherbacie, do tego jasna i mądra. Ikona, każda ma coś z niej, ikonka i to nie ta w ekranie monitora :).
Ikonka kobiecości.
Ciekawe dlaczego Panowie cieszą się nimi tak krótko?


                                                           
                                                                Tytuł fotografii: "Okno..."




Skoro każdy może zamieszczać w necie dowolną ilość, jakość tematów, to ja właśnie pomyślałam sobie, że piękna nigdy dosyć.Te trawy ... u nas na wsi mówi się mietlice, ten migdałowy kolor na nich i to okno pracowni plastycznej, nie mówiąc o sukience, która jest moją ulubioną,( Adze już nie będę słodzić:) ) to wszystko sprawia, ze świat jest naprawdę piękny.